Biznes z szeroką twarzą
 Oceń wpis
   

Jeżeli zakładamy, że biznes jest przedsięwzięciem handlowym lub produkcyjnym, którego celem jest dążenie do osiągania zysku, to w czasach silnej konkurencji między firmami, dążenie do osiągania zysku wiąże się z rywalizacją, która sprowadza się do prostej zasady – Jeżeli moja firma nie sprzeda, sprzeda firma konkurencyjna. Nie chcę wnikać w sposoby rywalizowania na rynku. Jedni podejmują walkę cenową, inni wybierają walkę jakościową. Nie chcę też poruszać kwestii dotyczących konsekwencji prowadzenia walki na rynku. Nie zmienia to faktu, że mówimy o walce, jako sposobie konkurowania na rynku, a nie o współpracy.

Mając za sobą ponad 18 letnie doświadczenie biznesowe, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że większość ludzi będąca w jakimś stopniu uczestnikami tych biznesowych potyczek, nie ma najmniejszego pojęcia, o co chodzi w biznesie. Najprościej rzecz ujmując, w biznesie chodzi o to żeby sprzedawać i uniemożliwiać sprzedaż konkurencji. Rynek nie jest studnią bez dna. Wszystkich dóbr nie skonsumuje. Brak możliwości skonsumowania wszystkiego tego co jest oferowane na rynku w postaci produktów i usług przekłada się na wyniki finansowe graczy rynkowych. Jedni te wyniki generują lepsze, inni zaś gorsze. Idealną rzeczą byłoby aby wszyscy ludzie biorący udział w biznesowej grze wiedzieli, że aby firma mogła istnieć, jej przychody muszą być większe od kosztów. Zarówno koszty i przychody firmy zależą od umiejętności jej menedżerów, w tym negocjacyjnych. I tu dotykamy bardzo ważnej rzeczy, która powoduje gęsią skórkę u wielu z nas. Czy rywalizacja wymaga agresji?

Naukowcy z Uniwersytetu w Wisconsin-Milwaukee wzięli na tapetę twarze prezesów z listy Fortune 500 i zaobserwowali pewną zależność. Otóż firmy, których prezesi cechują się szerokimi twarzami, generują większe dochody niż firmy, których prezesi mają twarze wąskie. Patrzenie na twarze nie jest tak szalone jak to może brzmieć. Kilkanaście badań pokazało, że stosunek szerokości twarzy do jej wysokości jest skorelowany z agresją. Hokeiści z szerszymi twarzami spędzają więcej czasu na karnej ławce za wszczynanie walk podczas meczu. Szeroka twarz u menedżera zniechęca do zaufania, a jemu samemu daje poczucie władzy. Wedle Elaine M. Wong i jej zespołu badawczego poczucie władzy może być skorelowane z finansowymi wynikami przedsiębiorstw. Wong i jej koledzy oparli swoją analizę wyłącznie na twarzach mężczyzn (55), ponieważ wedle nich istnieje związek pomiędzy kształtem twarzy a zachowaniem, które ma wiele wspólnego z poziomem testosteronu.

Nie pozostaje nam zatem nic innego jak przyjrzeć się na własna rękę twarzom naszych rekinów biznesu, albo chociaż mężczyznom, od których zależy nas finansowy los i dojść do własnych wniosków.

Komentarze (1)
Praktyka i teoria biznesowa. Co wiemy o kryzysie na świecie?
1 | 2 | 3 |
O mnie
Tomasz Piotr Sidewicz - Redaktor Naczelny
Jesteś na stronie archiwum z lat 2010-2014 czasopisma "Wiedza To Władza", zarejestrowanego w Sądzie Okręgowym w Łodzi, pod numerem 1430.
Najnowsze komentarze
2014-09-07 12:50
duzamasa:
Handlowcu! Sprzedawaj albo giń!
To rozwinę problem, który mnie interesuje. Najczęściej sprzedawcy "wyczekują", aż u klienta[...]
2014-09-01 13:03
TPS:
Handlowcu! Sprzedawaj albo giń!
Niestety, ale nie przypominam sobie żadnych książek traktujących o strategiach challengera.[...]
2014-08-24 16:09
duzamasa:
Handlowcu! Sprzedawaj albo giń!
A czy zna Pan może jakieś książki rozwijające temat strategii "Challanger"-a? Głównie chodzi mi[...]
2014-02-14 11:03
TPS:
Badanie pisma w biznesie - J.D. Rockefeller
Analiza pisma wymaga pokory i olbrzymiej wiedzy oraz doświadczenia. Pomijając efekt[...]
2013-12-29 22:46
Łysienie:
Badanie pisma w biznesie - J.D. Rockefeller
Nigdy nie byłem przekonany o tym, że po piśmie można "poznać" człowieka, ale możliwe, że dobry[...]
2013-12-22 01:22
wokol.dziecka:
Dojrzałość emocjonalna w biznesie
Wesołych świąt! :)