Najkrótsza lekcja, najlepszy efekt!
 Oceń wpis
   

Czy długość lekcji wpływa na większy przyrost wiedzy? Każdy z nas potrafi przywołać ze swojej pamięci godziny, dni, czy tygodnie, które poświęcił na naukę czegoś, czego i tak nie opanował. Zainwestowany czas nie przekłada się proporcjonalnie na efekty w nauce. Związane jest to z możliwościami naszego mózgu, który z natury leniwy, może robić wszystko aby niczego nie przyswoić, chociaż jego właściciel będzie wkładał wielki wysiłek w nauczenie się czegoś pożytecznego.

Zajebisty

Oczywiście nie deprecjonuję teorii Ericssona dotyczącej 10.000 godzin treningu, o której pisałem tutaj. Mam na myśli rzecz taką, że aby otworzyć oczy na swoje umiejętności nie trzeba długich lekcji. Wystarczy jedna, bardzo krótka.

Trzy lata temu poznałem świat simracingu, czyli wirtualnych wyścigów samochodowych, rozgrywanych przy użyciu komputera lub konsoli, kierownicy, pedałów i jakiegoś monitora. Po 2 latach prób i błędów, czytania książek (niestety z książek trudno się nauczyć bycia lepszym kierowcą) oraz samouczenia się (i samooszukiwania), zmuszony słabymi wynikami, które osiągałem w simracingu, sięgnąłem po lekcje u profesjonalnego kierowcy, Jana Niesiołowskiego. Janek skorygował wiele moich błędów. Wciąż nie poprawiłem wyników, ale udało mi się osiągnąć stabilną powtarzalność na torze, co nie jest bez znaczenia. Czym innym jest jednokrotne wykręcenie dobrego czasu, a czym innym jest powtarzalne wykręcanie takiego czasu. Cieszyłem się z mojej powtarzalności ale wciąż martwiła mnie spora strata do najlepszych. Zniechęcony brakiem postępów zacząłem myśleć o zaprzestaniu swojej przygody z simracingiem. Uważałem nawet, że być może jestem niewyuczalnym kierowcą, bez talentu (przecież talent nie istnieje!), który powinien przestać marzyć o efektach i postępach w wirtualnym ściganiu się. Tak jak nie każdy musi być dobrym handlowcem, menedżerem, biznesmenem, czy kucharzem, ja nie muszę być dobrym simracerem. Podczas dość przypadkowego spotkania z Jankiem, w pewien sposób zmuszony przez niego do usiąścia w symulatorze, w garniturze i trumniakach, wykonałem od niechcenia kilka kółek po Road America. Rozgrzewka szła mi słabo, było mi niewygodnie (ech ten rąbek u spódnicy) a czas przejazdu wołał o pomstę do nieba. W pewnej chwili Janek zauważył, analizując wykresy telemetrii, że słabo hamuję mówiąc wprost hamuję jak ostatnia łajza. Głaszczę ten hamulec, jakbym bał się, że go złamię, zamiast wdusić go w podłogę aż do punktu zrywania przyczepności kół. Lekcja trwała zaledwie 5 minut! Zachęcony i zmotywowany do eksperymentowania na polu porządnego hamowania zacząłem ponownie trenować i na niektórych torach udawało mi się uzyskiwać czasy gorsze tylko o jedną sekundę. Oczywiście teoria 10.000 godzin ma wciąż swoje zastosowanie. Nie zmienia ta jednak faktu, że warto wiedzieć co szlifować, aby nie szlifować błędów. Albert Einstein powiedział, że szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać rożnych rezultatów. Czasem wystarczy jedna, krótka lekcja, która wyrwie cię z popełniania wciąż tego samego błędu.

*** *** ***

Efekt najkrótszej lekcji z Jankiem - ujarzmienie 460 koni mechanicznych na symulatorze i trzecie miejsce w rozegranych wyścigach, pierwszych od dłuższego czasu!

Zajebisty

 

Komentarze (0)
Czym jest szkolenie? Skąd się biorą porażki w...
O mnie
Tomasz Piotr Sidewicz - Redaktor Naczelny
Jesteś na stronie archiwum z lat 2010-2014 czasopisma "Wiedza To Władza", zarejestrowanego w Sądzie Okręgowym w Łodzi, pod numerem 1430.
Najnowsze komentarze
2014-09-07 12:50
duzamasa:
Handlowcu! Sprzedawaj albo giń!
To rozwinę problem, który mnie interesuje. Najczęściej sprzedawcy "wyczekują", aż u klienta[...]
2014-09-01 13:03
TPS:
Handlowcu! Sprzedawaj albo giń!
Niestety, ale nie przypominam sobie żadnych książek traktujących o strategiach challengera.[...]
2014-08-24 16:09
duzamasa:
Handlowcu! Sprzedawaj albo giń!
A czy zna Pan może jakieś książki rozwijające temat strategii "Challanger"-a? Głównie chodzi mi[...]
2014-02-14 11:03
TPS:
Badanie pisma w biznesie - J.D. Rockefeller
Analiza pisma wymaga pokory i olbrzymiej wiedzy oraz doświadczenia. Pomijając efekt[...]
2013-12-29 22:46
Łysienie:
Badanie pisma w biznesie - J.D. Rockefeller
Nigdy nie byłem przekonany o tym, że po piśmie można "poznać" człowieka, ale możliwe, że dobry[...]
2013-12-22 01:22
wokol.dziecka:
Dojrzałość emocjonalna w biznesie
Wesołych świąt! :)